Czarodziej Merlin i motywy baśniowe oraz magiczne, w filmach Merlin magia się zaczyna i Mgły Avalonu.
Na początek moja recenzja filmu Merlin (z 1998 r., z S. Neillem w roli tytułowej).
"Merlin: magia się zaczyna" to wyprodukowana za (tylko) parę milionów dolarów przez tv Hallmark, ciągnąca się aż 3 godziny, lecz nie przynudzająca opowieść, bazująca na legendach arturiańskich, w której elementy baśniowe gładko splatają się z faktami historycznymi. Przez całą bajkowo-dramatyczną tkaninę filmu snuje się cudowny dla ucha wątek muzyczny i brzmi jeszcze po zakończeniu seansu. Reżyseria, montaż i zdjęcia, tudzież w sporej ilości efekty specjalne (trzeba jednak pamiętać: sprzed ponad 10 laty; słowa te piszę w 2009 roku), są w tym fimie bez zarzutu. Akcja filmu dzieje się w czasie wszystkich pór roku na tle pięknych plenerów walijskich (Anglia); widzimy wspaniałe zielone pagóry, omszałe wielkie kamienie, zielone lasy, olbrzymie drzewa, malownicze jeziora (czasem skute lodem), rzeki,doliny, wąwozy i wodospady.
Chcę wyraźnie podkreślić świetny zabieg umieszczenia w scenariuszu/we filmie Frika, gnoma/elfa - czarnoksiężnika pracującego u złej wiedźmy - Królowej Starego Porządku/Starych Dróg (Mab), nauczyciela Merlina, potem zamienionego zresztą w zwykłego człowieka. To postać ciekawa - bogata charakterologicznie, bardzo ludzka, dowcipna, inteligentna, trochę smutna i często tłamszona przez okoliczności, w jakich przyszło jej żyć, ale mająca też tak zwane sumienie i umiejąca się rozwijać. Postać Frika kapitalnie wykreował Martin Short. Wyżej slajdy z Frikiem, a niżej 2 x 3-minutowe video; Frik i Morgana, oraz Frik, Morgana, Mab i Mordred. (w jęz. ang.)
Nie muszę chyba rozwodzić się nad grą Sama Neilla - Merlina; postacie grane przez niego w każdym filmie, w sposób specyficznie oszczędny (aktor ma w swym horoskopie ur. Słońce i Wenus w znaku Panny), automatycznie stawiają ten film na wyższej półeczce. Merlin w filmie jest czarnoksiężnikiem, który bardzo po ludzku miota się w swym życiu, ponieważ postanowił rozprawić się ze złą przedstawicielką Starego Porządku - Mab i używa w tym celu ludzi, w których życie ingeruje, na decyzje których wywiera wpływ, stosując przy tym swoje czarodziejskie moce. Merlin usiłuje pogodzić miłość do Nimue z polityką; jego marzeniem jest żyć u boku ukochanej w spokojnym i sprawiedliwym kraju rządzonym przez dobrego króla będącego jednocześnie dobrym człowiekiem, i takiego chce znaleźć czy też wykreować. Krótko mówiąc: typowy tarotowy I Wielki Arkan - Mag.
Zarówno miłośnicy fantasy, jak i filmów historycznych powinni być zadowoleni z tego filmu, jakkolwiek tym ostatnim zapewne nie w smak będzie spora ilość elementów baśniowych. Film Merlin jest bowiem pełen magii. Film ten oglądałam dobrych kilka lat temu w telewizji niemieckiej, a więc z doskonałym niemieckim synchronem, a dopiero niedawno (2009) obejrzałam go z lektorem polskim (nie w tv pl, bo takowej nie mam/nie oglądam). I ponownie dzieło reżysera S.Barrona urzekło mnie... Pierwsze zdania wypowiadane w filmie przez starego już Merlina brzmią tak: Dawno, dawno temu..., nie, tak zaczynają się bajki, a to prawdziwa opowieść. Są w niej baśniowe elementy, jak smoki, elfy, gryfy czy duszki..., są też czary. Ale za moich czasów magia była dość powszechnym zjawiskiem. Cóż, wszystko się zmienia. Od czego mam zacząć..., oczywiście od początku, od strasznych lat ciemności. Śmierć przychodziła tak łatwo. Jeden tyran przekazywał koronę drugiemu, jeszcze gorszemu. Wojna domowa pustoszyła kraj. Nadeszli Sasi, niszczyli i bezcześcili chrześcijańskie kościoły, oraz święte miejsca dawnej, pogańskiej religii. Wyznawcy Starego Porządku krzyczeli w agonii; tylko jedna istota mogła ich uratować, miała przybyć z krainy czarów (czyli Merlin). Poniżej 8-minutowy filmik z niektorymi scenami z filmu (z polskim lektorem).
Poniżej znajdują się zrobione przeze mnie fotosy z niektórymi elementami baśniowymi występującymi w filmie Merlin:
- Pani Jeziora (ze wspaniałym naszyjnikiem z żywych rybek) i jej wiedźmowata siostra Mab, Królowa Starego Porządku/Starej Drogi (Ścieżki), - smok buchający ogniem, z okazałymi, kilkuwarstwowymi skrzydłami, mający oczywiście ochotę na piękne damy (we filmie: na ukochaną Merlina, Nimue), - elfy (we filmie: m.in. wijące łóżeczko dla nowo narodzonego dzieciątka - Merlina), - gryfy (we filmie: na polecenie wiedźmy Mab atakujące Merlina i Artura), - wiekuiste skały poruszające się i mówiące głosem Króla Gór (James Earl Jones).
We filmie "Mgły Avalonu" nie pojawiały się typowe elementy baśniowe, lecz magiczne, m.in.:
- rozpędzanie mgły celem otwarcia symbolicznych wrót do Avalonu, - nauka panowania nad żywiołami, np. wzniecanie ognia, przywoływanie deszczu, - kontakt pomiędzy kapłankami Avalonu za pomocą wody w studni, - pojawianie się przed oczami ludzi wizji kapłanki - wróżba Merlina ukazująca znak, jaki będzie posiadał ojciec przyszłego króla (Artura) - czary Merlina powodujące, iż Uther został wzięty za Gorloisa, który dzięki temu mógł zbliżyć się do Igraine i spłodzić Artura, - rzucanie czarów/klątw przez rządną władzy Margause (siostrę Igrainy i Viviany).
Poniżej odpowiednie fotki z filmu "Mgły Avalonu" z niektórymi, wspomnianymi wyżej magicznymi momentami.
Niżej 4-minutowy magiczny klip z filmu Mgły Avalonu - w jęz.ang., po polsku tekst brzmi tak:
Viviana: Bogini utrzymuje równowagę między dobrem a złem, śmiercią a odrodzeniem, drapieżnikami a zwierzyną łowną. Bez niej zapanowałyby chaos i zniszczenie. Morgaine: I tak rozpoczęło się moje wtajemniczenie w sekrety Avalonu. Zgłębiwszy je,miałam stać się kapłanką prastarej religii. Stopniowo zaczynałam postrzegać Boginię jak własną matkę...i jako matkę Ziemi. Jednak by stać się kapłanką, nie wystarczyła wiedza. Należało nauczyć się panować nad wszystkimi żywiołami po kolei. - Jak to zrobiłaś? Pokaż mi, Viviane.Chcę się nauczyć. Viviana: Morgaine, musisz się skoncentrować. Morgaine: Widziałam mojego brata. Viviana: Musisz nauczyć się odróżniać widzenia od rzeczywistości. Jeszcze raz, tym razem zapanuj nad myślami. Morgaine: Lata miały upłynąć, nim uznano mnie za gotową podjęcia najcięższej ze wszystkich prób: rozpędzenia mgieł Avalonu. Nareszcie byłam też godna świętego znamienia, które mogą nosić oddane Bogini. Viviana: Witaj w gronie służebnic Bogini. Igraine (matka Morgaine): Została przyjęta.
Klik w smoki, aby przejść do kolejnego rozdziału związanego z Merlinem.
Verantwortlich für den Inhalt ist der Autor der Homepage. Kontakt