Mity dotyczące wróżenia z kart Tarota
i tego "co powinny" wróżki.
(Tekst pisany zimą 2007 roku.)

Ugruntowywaniu mitów (czytaj: bzdur) związanych z wróżkami i wróżeniem z kart Tarota najlepiej służy medialna komercja, a w szczególności wszelkie poranki czy wieczory ezoteryczne nadawane poprzez telewizję "normalną" lub internetową (dot. programów, które nadawane były jesienią i zimą 2007 roku. Nie wiem co dzieje się w tym temacie w 2008 roku, brak czasu nie pozwala mi śledzenie programów ezotercznych na bieżąco).
Oglądając ezoteryczne programy w telewizji polskiej bedziesz mieć wrażenie, że
- po pierwsze: jesteś czasem indoktrynowany osobliwym koktajlem mistyczno-religijno-wróżbiarskim :-),
- po drugie: gdyby nie zatroskane matki i czasem ojcowie swoich dorosłych już córek i synów, to wróżki czy też wróżbici nie mieliby co robić, nie mieliby dla kogo rozkładać kart, nie mieliby klientów :-),
- po trzecie: wróżki, wróże/wróżbici, tarociści/tarocistki to doradcy, którzy powinni/są zobowiązani udzielać inforamcji dotyczących kwestii zdrowotnych (!),
- a po czwarte: karty Tarota rozsądzają kwestie rozwodów (!!),
- no i po piąte: z kart Tarota można odczytać kiedy dane wydarzenie będzie miało miejsce (!!!); typ pytania - "kiedy poznam swoją drugą połówkę i gdzie...",
- wreszcie po szóste: obowiązkiem wróżki jest przyjąć każde pytanie od klienta, podane w jakiejkolwiek formie, sformułowane w jakikolwiek sposób i w związku z tym nie wolno wróżce wymagać od klientów precyzowania pytań, czy wręcz informowania, że dane pytanie nie jest właściwym pytaniem do Tarota,
- ...nawet jest i po siódme: wszystko w życiu każdego człowieka jest dokładniusieńko z góry już ustalone, a tylko od rzekomych umiejętności danej wróżki/danego wróża zależy w jakim stopniu precyzyjności potrafi odczytać przyszłość.
Takie właśnie mity i bzdury na temat kart Tarota są umacnianie dzięki ezoterycznym programom w telewizji, choć muszę także podkreślić na plus ezoteryki w tv, iż mimo wszystko są to otworzone drzwi do dziedzin, które dla większości ludzi były drzwiami zamkniętymi, oraz, że telewizyjne wróżki/wróżbici - poza rozkładaniem kart - dość często podejmują się trudnego przecież zadania polegającego na swoistym treningu motywacyjnym dla słuchaczy/widzów, a niektórzy dzielą się nawet swą wiedzą ezoteryczną.

Prawie każda osoba rozkładająca karty Tarota powtarza często, że "jeśli zadasz ogólne pytanie, otrzymasz ogólną odpowiedź, im konkretniejsze i bardziej precyzyjne pytanie, tym dokładniejsza odpowiedź". Tymczasem przeciętny człowiek nie ma przecież pojęcia co to znaczy "precyzyjne i konkretne pytanie do kart Tarota". Programy tv, w których porad udzielają wróżki/wróżbici czy też osoby (występujące w tych programach) pracujące z kartami, utwierdzają niestety klientów w błędnym przekonaniu, iż pytania typu: "dlaczego mam pecha w miłości", "czy w tym roku mam szansę na spotkanie miłości mojego życia", "czy uda się uratować nasze małżeństwo, czy też ono się rozpadnie", "czy powinnam się rozwieść", "kiedy poznam swoją docelową partnerkę", "co mam zrobić ze swoim życiem, bo nic mi się nie układa" - iż te pytania są konkretne, precyzyjne, szczegółowe i jak najwłaściwsze dla kart Tarota. Komercyjne ezo-programy z wiadomych powodów nie mogą sobie pozwolić na selekcję pytań od klientów do wróżek/wróżów i należy być tego świadomym/świadomą. W Polsce jest co najmniej kilka znanych postaci - autorów/autorek książek o Tarocie, którzy zupełnie inaczej podchodzą do tarotowych porad, a ich standardy nie pozwalają im na dostosowywanie się do komercyjnych zasad obowiązujących w programach telewizyjnych. No chyba, iż zostaną zmienione priorytety własne, weźmie górę pragnienie szerszego wypromowania się poprzez ekran telewizyjny, poza tym podobno każdego można kupić i jest to tylko kwestią wysokości ceny, a sowita zapłata niejednemu ułatwia zmianę dotychczasowych wysokich standardów.
Owszem, czasem w tv mogą zdarzyć się perełki i w odpowiedzi na pytanie klientki "czy mam walczyć o ten związek" można usłyszeć poradę: "nie trzeba rozkładać kart, wystarczy, że pani sama sobie zada pytanie - czy JA CHCĘ walczyć o ten związek. Każdy doradca może powiedzieć Pani co innego, a tu jest ważne to, co pani sama chce i tylko pani może to wiedzieć". Inny przykład - na nalegania klienta/telewidza "którą w końcu on ma wybrać kobietę?", wróżka wprost woła: "no co też pan! chce pan, abym to ja panu wskazała idź pan do Baśki, albo idź pan do Maryśki?!". (Chodzi o to, że w karatch, jak i w astrologii zresztą także, można sprawdzić co się stanie/jak sytuacja będzie wyglądała gdy wybierzesz tę Baśkę, a co się stanie/jak będzie wyglądała sytuacja gdy wybierzesz Maryśkę, ostatecznego wyboru dokonujesz jednak Ty; obowiązku dokonywania wyborów życiowych nie zdejmie z Ciebie żaden wróż/wróżka/astrolog.)
Ważna uwaga - miej świadomość tego, że komercyjny program tv zakłada przyjmowanie od klienta KAŻDEGO pytania do wróżki, a więc wróżki w Polsce dość mocno i wielce ochoczo, oraz drobiazgowo zagłębiają się w sprawy zdrowotne i w kwestie prawne (a szczególnie te dotyczące rozwodów). Chcę Ci jendak powiedzieć, że na przykład niemieckie wróżki oficjalnie tego czynić nie mogą; nie wolno im absolutnie udzielać porad w jakikolwiek spsosób dotyczących zdrowia człowieka, lub związanych z toczącymi się procesami sądowymi - prawo niemieckie tego zabrania. Właśnie ten ten standard jest mi bliższy. Masz szczęście, iż żyjesz w bardziej liberalnym pod względem wróżb kraju, czyli w Polsce.

Warto podkreślić, że istnieją rozsądni klienci, a przede wszystkim można znaleźć wielu rozsądnych tarocistów/tarocistek (do nich ja również należę), którzy:
- nie udzielają odpowiedzi na pytania dotyczące osób trzecich, a więc także nie przyjmują pytań od rodziców swoich dorosłych dzieci,
- nie mają ambicji wspomagania pracy lekarzy, adwokatów i sędziów,
- nie przyjmują pytań stawianych niechlujnie i tragicznie ogólnikowo, albo - trzeba sobie wprost powiedzieć - pytań bezmyślnych, bez jakiejkolwiek autorefleksji, bez odrobiny głębi, a więc tych z rodzaju "i w ogóle jak tam wygląda moja przyszłość..", "czy ja jeszcze kogoś spotkam...", "czy coś się w końcu zmieni w moim życiu", ewentualnie proponują inne podejście do danego tematu lub inne sformułowanie pytania,
- nie traktują Tarota jak kalendarza i zegara, w którym znajduje się opisy terminów typu: "za rok pojawi się na Pani drodze mężczyzna, z którym będzie Pani w związku przez cztery lata".
Proszę Państwa, Tarot nie podaje dat zdarzeń, bo nie istnieje żaden, ŻADEN sprawdzony system tarotowy opisujący jak wyznacza się terminy, a żadna karta w Tarocie nie została stworzona po to, by powiedzieć: "o! to jest karta, która mówi, że w sierpniu znajdziesz pracę, a tamta karta wskazuje, że za dwa i pół roku zakochasz się z wzajemnością" i temu podobne. Proszę się nie łudzić. Wszelakie terminy podawane przez osoby odczytujące przyszłość z kart to kwestia poddania się podszeptom własnej intuicji wymieszanej z określoną konwencją mentalną, jaką na swój własny użytek przyjmuje dana osoba rozkładająca karty (= osoba sama z sobą mentalnie umawia się, że dana karta wskazuje na okres lata, a dany układ kart mówi mi, że to wydarzenie dokona się za rok itd.). Presja klientów, którzy zwracają się z pytaniami "kiedy?" powoduje, że osoby wróżące tworzą osobiste sposoby na to, by w miarę dokładnie zdefiniować jakiś termin, ale jest oczywiste, iż nie są to sposoby pewne i nie muszą się sprawdzać, bo nie ma takiego kosmicznego/uniwersalnego prawa, które nakazuje, by się sprawdzały. To nie Uniwersum ma naginać się do naszych pragnień i dlatego żaden określony schemat dotyczący określania czasu, który obmyśliła sobie jak najbardziej intuicyjna wróżka nie ma prawa działać jak szwajcarski zegarek. Bierz na dużym luzie terminy podane przez wróżkę i przyjmij do wiadomości, że Tarot wskazuje przede wszystkim proces/przebieg sytuacji/tendencje, a nie terminy ziszczenia się przepowiedni.

Do czego wobec tego jest ten Tarot?
Co więc można "odczytać" z kart Tarota?
Już odpowiadam.
1. Tarot jest po to, by ukazywać jakość procesu w rozwoju danej sprawy. Jest po to, by podpowiadać jakie prawdopodobne tendencje w rozwoju ma Twoje zamierzenie. Jakość procesu rozwoju może w czasie się zmieniać, tendencje rozwoju Twojego zamierzenia także mogą ulegać zmianom w czasie. Bardzo wiele zależy bowiem od zmian Twojego własnego zewnętrznego, jak i wewnętrznego nastawienia (energia myśli ma dużą moc) i od Twoich działań, bardzo wiele zależy też od zmian nastawienia innych osób i rozmaitych drobnych okliczności zwiazanych z danym tematem i z tego względu żaden układ kart nie jest w stanie dać prostego, jasnego, klarownego i jedynie obowiązującego scenariusza na Twoje życie i to w perspektywie wielu czy chociaż kilku lat.
Naprawdę sensowne pytania dla tarocisty (i kart Tarota) nie zawierają słowa "kiedy?!", ale zawierają słowa "co, jak, w jaki sposób", np.: "otworzyłam/em własną firmę, jak rozwinie się ten mój interes w najbliższym czasie", lub: "rozpocząłem właśnie bardzo sympatyczną znajomość, jak powinienem się wobec tej osoby zachowywać i jak/w jakim kierunku rozwinie się w najbliższym czasie nasza znajomość". Piszę "w najbliższym czasie", ale czasu nie powinno się precyzyjnie określać, pojęcie czasu jest względne, wszystko w życiu jest bardzo płynne, zmienia się, nic nie jest na stałe, dlatego nie daj zwariować się jeśli chodzi o dokładne określanie terminów, bo czas w Tarocie to najmniej pewna rzecz! Najbliższy czas może oznaczać kilka tygodni, albo pół roku, a może jeszcze więcej... I to jest jedyny pewnik. Inny przykład rodzaju pytań, które "lubi" Tarot dotyczy podjęcia konkretnej decyzji w sensie dokonania wyboru "na tak" lub "na nie". Można zapytać się: co zrobić/co wybrać - może tu chodzić np. o wybór miejsca, o zakup jakiejś rzeczy, o sposób rozwiązania jakiegoś problemu; czy wybrać drogę x, czy tej drogi x nie wybierać, czy wybrać osobę x do współpracy, czy jej nie wybierać, czy wybrać ten kierunek studiów, czy tego kierunku nie wybierać, czy teraz otworzyć własną działalność, czy obecnie tego jeszcze nie czynić i tak dalej. W kartach Tarota można odczytać jak będzie wyglądała sytuacja gdy wybierzesz osobę x/drogę x, a jak będzie wyglądała sytuacja, gdy tej osoby x/tej drogi x nie wybierzesz. Oczywiście ostateczną decyzję Ty podejmujesz.

2. Tarot jest po to, by analizować daną bieżącą sytuację zaistniałą w Twoim życiu, a więc by powiedzieć z czego naprawdę ona wynika (sprawy z przeszłości i Twoje cechy charakteru czy usposobienia mogące być przeszkodą), by pokazać Twój stan ducha na czas obecny, by opisać Ci Twoją postawę (Twoje świadome i podświadome nastawienie) i radzić Ci jak "odtąd" (od momentu zadania pytania) powinieneś z korzyścią dla własnego rozwoju korygować swoje nastawienie do danego interesującego Cię tematu.
Prościutki błyskawiczny przykład ad. spraw uczuciowych, opisany za pomocą jednego zdania:-); bardzo często karty Tarota pokazują taką sytuację - jesteś obecnie samotna, masz za sobą zakończony związek, bo on Cię porzucił, a nie zdawałaś sobie dotąd sprawy, że on męczył się w tym związku, bo byłaś osobą bardzo zaborczą, wymagającą, oraz kontrolującą i dopóki nie uświadomisz sobie swoich wad i z dobrym efektem nie popracujesz nad ich utemperowaniem, to nie spotkasz mężczyzny, który będzie Ci odpowiadał, a najwyżej w kolejnym związku powielisz schemat z poprzedniego i po okresie euforii, oraz złudnego żywienia nadziei partnerowi otworzą się po prostu oczy i powie Ci do widzenia.
Tymczasem osoby samotne dość często wierzą w to, że mają po prostu "pecha w miłości", a w sobie części "winy" czy też odpowiedzialności za rozwój sytuacji nie widzą i będą zainteresowane skorzystaniem z porad wróżki, która wyłącznie udzieli informacji kiedy wreszczie zjawi się kolejny partner/partnerka, z którym da się wejść w związek (ewentualnie kiedy ex powróci) i na tym koniec kropka.
Jest wiele osób wróżących jak wyżej, ale jest też wiele osób interpretujących rozkłady kart Tarota pod kątem "dlaczego", "co zrobić", oraz "nad czym mam popracować" i "jak postępować" (też do nich należę). One na pewno nie potraktują tematu powierzchownie i nie powiedzą Ci: "za pół roku widzę Cię w kolejnym związku, który jednak długo nie potrwa, bo potem pojawia się kolejny kandydat i z nim za cztery lata zalegalizujesz związek, więc nie obawiaj się, bo samotna nie będziesz". Szczerze mówiąc wstydziłabym się udzielać tego typu wypowiedzi.
Wiele wróżek używa kart, by znaleźć w nich proste odpowiedzi na pytania: zdradza - nie zdradza, kocha - nie kocha, wróci - nie wróci, spotkasz mężczyznę w tym roku - nie spotkasz, bo ta część wróżek nastawiona jest na rodzaj klientów, którzy tylko takie pytania są w stanie zadać, bo te wróżki i ci klienci tak pojmują pomoc/poradę od wróżki. Tarocistka/tarocista, który pomaga tak, jak po prostu życzy sobie tego klient, bez ceregieli odpowie Ci na pytanie, czy mąż/żona Cię zdradza, natomiast tarocistka/tarocista, który jest bardziej wymagający w stosunku do samego siebie (a tym bardziej astrolog) będzie drążyć głębiej temat i opowie Ci co takiego w Waszym związku było/działo się "nie tak" (z obydwu stron w związku), że w ogóle doszło do tego rodzaju pytania i doradzi Ci najwłaściwsze postępowanie (na ten moment/na obecny etap) wobec partnera.

Ponieważ sprawy uczuć najczęściej pojawiają się w pytaniach do Tarota (lub astrologa), to jeszcze jedna uwaga: generalnie radzę nie bujać w obłokach i nie doszukiwać się w kartach u wróżki/tarocistki (lub rodzaj męski osoby zajmującej się Tarotem), ewentualnie u astrologa/astrolożki "swojej drugiej połówki", "wymarzonego partnera/partnerki", "docelowego partnera/partnerki", "miłości na całe życie", "tego jedynego/tej jedynej", "tego właściwego/tej właściwej". Lepiej (= zdrowiej dla psychiki, rozsądniej, mądrzej) jest wyjść z założenia, że każde partnerstwo, każdy związek, a nawet każda znajomość jest potrzebna i wartościowa, bo w każdym/jakimkolwiek związku dojrzewamy, uczymy się siebie, uczymy się rozpoznawać nasze potrzeby i potrzeby drugiej osoby, uczymy się pozbywać złudzeń, uczymy się zmieniać nasze priorytety i obniżać innym poprzeczki, wreszcie uczymy się tolerować i akceptować odmienność innych, bez oczekiwań, iż obowiązkiem drugiej osoby, która Cię kocha jest jak najczęstsze dostosowywanie się do Twoich wymagań. Jako astrolog powiem Ci, że musiałbyś/musiałabyś mieć bardzo harmonijny horoskop urodzeniowy, by móc liczyć w życiu na spotkanie autentycznej swojej drugiej połówki. Naprawdę tylko bardzo, bardzo nieliczni mają taki horoskop!
Odnośnie astrologii - miej ogromny dystans do wiedzy astrologicznej podawanej nie przez praktykujących astrologów - fachowców, lecz przez miłe panie wróżki, które z pełną powagą informują Cię, że np. "Byk ma naturę bardzo komunikatywną, Raki potrafią rozweselić każdego, kto stanie na ich drodze, a Panny instynktownie udają się w takie miejsca, gdzie trwa dobra zabawa". Oj, oj, oj...

Zapraszam do nowego rozdziału (z maja 2009)
dotyczącego wróżenia: Wróżenie samemu sobie klik tutaj.